LKS Gołuchów

Strona Oficjalna

Seniorzy

Remis w upale

Za nami inauguracja sezonu 4 ligi z beniaminkiem Sokołem Pniewy. Mecz rozgrywany był w ponad 30 stopniowym upale. Frekwencja na trybunach dopisała. Każdy wyczekiwał startu nowego sezonu 4 ligi, a w Gołuchowie oglądaliśmy ciekawy pojedynek mimo braku goli. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego nasz napastnik Krystian Benuszak otrzymał wyróżnienie od jardersport.pl za zdobycie korony króla strzelców w poprzednim sezonie. W samym meczu więcej dogodnych sytuacji miała ekipa żubra, defensywa Sokoła jednak nie dała się zaskoczyć ani razu. Już w 3 minucie meczu Piotr Garbarek mógł dać prowadzenie żółto – czarnym, a piłka uderzona głową na bramkę bramkarza gości nie znalazła drogi do bramki. Kolejną okazję miał Dawid Guźniczak. Tym razem piłka po jego strzale uderzyła w słupek. Goście odpowiedzieli strzałem z dystansu z około 25 metrów. Zmierzająca piłka pod poprzeczkę po potężnym strzele z pewnością by się znalazła w bramce gdyby nie fenomenalna parada Tomasza Szymkowiaka, który uchronił swój zespół od straty gola. Groźną kontrę pod koniec pierwszej części gry przeprowadzili jeszcze goście. W końcówce meczu dużą przewagę i chęć na strzelenie gola przez LKS doprowadziło do kontry zespołu gości. Z sytuacji 2 na 1 obronną ręką wyszedł kapitan LKS- Grzegorz Kuś, który głową przerwał świetne wprowadzenie piłki długim wykopem przez bramkarza. W drugiej odsłonie gry obraz nie uległ zmianie. To podopieczni Macieja Dolaty kontrolowali grę i szukali sposobu na pokonanie bramkarza gości. Piłkarze Sokoła Pniewy szukali swoich szans strzałami z dystansu i ponownie z około 25 metrów na bramkę Tomasza Szymkowiaka huknął zawodnik ze środka pola gry. Tomasz Szymkowiak dziś w swoich interwencjach był bezbłędny i po raz kolejny popisał się świetną interwencją. W 70 minucie meczu z ratunkiem dla Sokoła ponownie przyszła poprzeczka, po strzale z rzutu wolnego Krystiana Benuszaka. Piłka po drodze podbita została jeszcze przez wyskakujący mur. Zawrzało w 75 minucie kiedy to ewidentne zagranie ręką zawodnika Sokoła Pniewy w polu karnym widzieli niemalże wszyscy – nie widział jej sędzia główny i nie odgwizdał jedenastki. W pomeczowych wypowiedziach sami piłkarze przyznali, że naszej ekipie należał się rzut karny. Mecz jednak zakończył się wynikiem 0:0. Pozostaje niesmak. LKS z przebiegu gry był lepszy, miał więcej sytuacji do strzelenia bramki, grzeszył skutecznością lub też zabrakło piłkarskiego szczęścia.


LKS Gołuchów – Sokół Pniewy 0:0

LKS: Szymkowiak – Majusiak, Garbarek, Kuś, Marciszak, Stempień (65′ Gałczyński), Guźniczak, Wandzel (86′ Cierniewski), Szkudlarski (76′ Hajdasz), Szymkowiak (80′ Idzikowski), Benuszak


Kolejne spotkanie odbędzie się w Gołuchowie, a przeciwnikiem będzie Unia Swarzędz. Spotkanie zaplanowane na godz. 16:00 na boisku przy ul. Słowackiego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *