Ekipa żubra pokonuje Obrę 1912 Kościan

5 kolejce zwycięstwo z rzędu, tym razem LKS pokonał na własnym boisku drużynę Obry 1912 Kościan 2:1. Do siatki rywali dwukrotnie trafiał Krystian Benuszak i dzięki zdobytemu dubletowi wprowadził ekipę żubra na szczyt tabeli oraz wraz z Dawidem Kuczyńskim są liderami tabeli króla strzelców z dorobkiem 7 trafień.

Pojedynek z Obrą Kościan nie był łatwy dla podopiecznych Macieja Dolaty. Już w 9 minucie do własnej siatki trafił Michał Grzesiek, który niefortunnie przerwał wślizgiem podanie wzdłuż bramki od Tomasza Degórskiego i LKS Gołuchów musiał odrabiać straty. Taktyka Obry była dość prosta, strzelić szybko gola i czekać na błąd LKS i wyprowadzać szybkie kontry. Gołuchowianom udało się odrobić straty w zaledwie 10 minut, a rzut karny dla LKS’u sprezentował Łukasz Bartkowiak, który zagrał piłkę ręką w polu karnym. Mimo protestów zawodników jak i ławki rezerwowych, sędzia Przemysław Gruszkiewicz wskazał na 11 metr. Do piłki podszedł Krystian Benuszak i pewnym strzałem pokonał bramkarza gości. Obra Kościan po stracie gola stworzyła sobie jedną dogodną sytuacje do wyjścia po raz drugi na prowadzenie. Fatalnie z najbliższej odległości spudłował zawodnik gości, który nie spodziewał się, że piłka znajdzie mu się pod nogach. Tuż przed przerwą gości przed stratą gola uchronił bramkarz, który wybronił instynktownie nogą strzał z ostrego kąta Pawła Stempnia.

Po zmianie stron LKS nadal przeważał, a podopieczni Krzysztfa Knychały grali nerwowo, wybijając piłki z całej siły we wszystkie strony boiska, a zwłaszcza daleko w aut. Bohaterem znów w drugiej części był bramkarz Obry Kościan – Daniel Tomczak, który fenomenalnie obronił sam na sam z Konradem Chojnackim. LKS bił głową w mur, a goście zaostrzali grę dzięki której uzbierali oni 7 żółtych kartek oraz  jedną czerwoną kartkę, którą otrzymał Skrzypczak Maciej grając 15 minut w meczu, a obie żółte kartki zdobył w 5 minut. W 88’ meczu obrona Obry w końcu skapitulowała, a bramkę zdobył Krystian Benuszak uderzając piłkę po długim słupku.


Wywiad, P. Hain – www. zpleszewa.pl

To nasz piąty mecz i piąty karny z kapelusza – denerwował się Krzysztof Knychała, szkoleniowiec Obry. – Widzieliśmy tę sytuację z ręką. Ja się nie wypowiadam, kiedy jest ręka, a kiedy nie. Ja sam się w tym wszystkim pogubiłem czy sędzia zrobił dobrze, że to gwizdnął – stwierdził dyplomatycznie trener LKS-u, Maciej Dolata.

Byliśmy przekonani, że ten mecz tak właśnie będzie wyglądał. Wiedzieliśmy, z kim gramy, a zawsze nam się z Obrą ciężko grało. Niefortunna pierwsza bramka spowodowała, że zespół z Kościana bardzo mocno się cofnął, czekał na nasze błędy, czekał na piłki prostopadłe. W szatni sobie powiedzieliśmy, co trzeba poprawić, jednak nie do końca nam to wychodziło. Przeciwnik nam nie ułatwiał, ale jedna akcja zadecydowała, że wygraliśmy. Remis też byłby dla nas sukcesem, ale mamy pełną pulę. Cieszymy się, że przynajmniej przez ten tydzień będziemy liderem. I tylko się modlić, by nie powtórzyła się sytuacja z września ubiegłego roku – podsumował Maciej Dolata.


LKS Gołuchów – Obra 1912 Kościan 2:1 (1:1)

0:1 bramka samobójcza 9’

1:1 Krystian Benuszak 19’

2:1 Krystian Benuszak 88’

LKS: Marcin Antczak, Paweł Majusiak, Marcin Wandzel, Grzegorz Kuś, Michał Grzesiek, Krzysztof Czabański Ż (90’ Maciej Mikołajczyk), Dawid Guźniczak, Konrad Chojnacki (81’ Maciej Marcinkowski), Mateusz Szkudlarski (70’ Adrian Hajdasz), Paweł Stempień (60’ Jakub Szymkowiak), Krystian Benuszak


Na kolejne spotkanie zapraszamy 7 września. W ramach 6 kolejki LKS Gołuchów rozegra mecz wyjazdowy z KS Opatówek. Mecz zaplanowany jest na godz. 16:00 na boisku przy ul. Ogrodowa 69 w Opatówku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *