LKS Gołuchów

Strona Oficjalna

Seniorzy

Kotwica zdobyła Gołuchów

Przez ponad rok żaden z zespołów, który przyjechał do Gołuchowa nie potrafił wywieźć kompletu punktów w starciu z LKS. Zespół z Kórnika przerwał tą passę i wygrał w Gołuchowie 1:2 zasługując w pełni na to zwycięstwo. LKS miał problemu z atakami gości już od samego początku. Gdyby nie dobre interwencje Tomasza Szymkowiaka już w pierwszej części mogło być po meczu. Aby tego było mało Krystian Benuszak z powodu kontuzji musiał opuścić plac gry w 28′, a rolę napastnika przejął Konrad Chojncaki. Nasz bramkarz skapitulował w 30 minucie meczu dając się zaskoczyć strzałem z rzutu wolnego z ponad 35 metrów, a rzut wolny na bramkę zamienił Patryk Bordych. Zespół Macieja Dolaty przebudził się w końcówce pierwszej odsłony spotkanie, jednak nie zdołał zdobyć gola do przerwy. Po przerwie natomiast szybko doprowadzili do wyrównania za sprawą wspomnianego wyżej Konrada Chojnackiego, który niczym rasowy napastnik zdobył bramkę głową po dośrodkowaniu Macieja Marcinkowskiego z bocznej strefy boiska. Ekipa żubra nie ustępowała w atakach na bramkę Tymoteusza Czerwińskiego. Bramkarz Kotwicy Kórnik jednak bronił bez zarzutu. Zespół gości szybko odpowiedział na bramkę LKS Gołuchów i wyszedł na prowadzenie zaledwie 6 minut po stracie bramki. W zamieszaniu w polu karnym zimną krew zachował Dawid Urbanek i dał prowadzenie swojej drużynie. Żółto – czarni po stracie bramki próbowali odrobić straty, jednak brak Krystiana Benuszaka widoczny był na boisku. W swoich atakach ekipa żubra odkrywała się przez co mogłą zostać ukarana przez Kotwice, bramki jednak już do końca meczu nei oglądaliśmy. Ostatecznie LKS uległ na własnym obiekcie 1:2.


LKS Gołuchów – Kotwica Kórnik 1:2 (0:1)

0:1 Patryk Bordych 30′

1:1 Konrad Chojnacki 54′

1:2 Dawid Urbanek 60′

LKS: Szymkowiak – Kieliba, Wandzel, Domagalski, Szymkowiak (Młynarczyk 77′), Mikołajczyk (Skowroński 60′), Grzesiek, Guźniczak, Chojnacki, Szkudlarski (Hajdasz 72′), Benuszak (Marcinkowski 28′)


Mecz mógł się podobać kibicom. Szkoda tylko, że to nie my jesteśmy bohaterami, tylko drużyna gości. Straciliśmy pierwsi bramkę i choć fajnie odpowiedzieliśmy bramką Konrada, to nie udało nam się utrzymać tej dyscypliny z pierwszych dwóch meczów. Kotwica miała tych sytuacji zdecydowanie więcej i myślę, że na trzy punkty zasłużyła. Rywali zmobilizowała porażka z Obrą, a nas chyba uśpiło zwycięstwo z Odolanovią. Przed nami dwa mecze z Szydłowem i Winogradami i nie wyobrażam sobie innej sytuacji, jak komplet punktów w tych dwóch pojedynkach – ocenił Maciej Dolata – trener LKS – w rozmowie z Piotrem Hainem – zpleszewa.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *