LKS Gołuchów

Strona Oficjalna

Seniorzy

LKS Gołuchów za 6 pkt.

LKS Gołuchów
W ostatnią sobotę odbyła się 12 kolejka PROEKO IV ligi, w ramach której rywalem Ekipy Żubra była Pogoń Nowe Skalmierzyce. Trener Maciej Dolata wyciągnął wnioski z ostatnich nieudanych spotkań i na wicelidera tabeli przygotował nowy plan. Pierwszy raz zastosował formację z pięcioma obrońcami. LKS był maksymalnie skoncentrowany w defensywie, oddając inicjatywę gościom i nastawiając się na kontrataki. Przez większość spotkania to podopieczni trenera Bandosza prowadzili grę, nie potrafili jednak udokumentować optycznej przewagi trafieniem do siatki. Pod koniec pierwszej części meczu byli bardzo blisko, jednak Rączka wycelował najpierw w słupek następnie dobitką w kolegę z drużyny stojącego na linii bramkowej. LKS nie miał aż tak klarownych okazji, jednak bardzo blisko strzelenia bramki był Mateusz Szkudlarski, który strzałem z daleka postraszył bramkarza gości. Gdy wszyscy kibice zgromadzeni na stadionie byli już pewni wyniku remisowego, przyszła 89 minuta. Rzut wolny dla LKS-u, Dominik Domagalski popisał się dośrodkowaniem idealnie na głowę Dawida Guźniczaka, który pokonał niepewnie interweniującego bramkarza. LKS wygrywa jakże ważne spotkanie i wraca na zwycięską ścieżkę. Brawa!

Maciej Dolata (trener LKS-u Gołuchów):
Mieliśmy w głowach przede wszystkim te 5:1, gdy przegraliśmy przed rokiem w Nowych Skalmierzycach. Pojechaliśmy w roli faworyta, a przyjechaliśmy mocno obici i skarceni. Tym razem to rywale przyjechali w roli faworyta. Mocno zmieniliśmy ustawienie, zagraliśmy pięcioma zawodnikami w obronie, dwiema „szóstkami” i trójką zawodników ofensywnych. Nie mieliśmy za dużo czasu, żeby ten wariant przećwiczyć, ale dzięki uprzejmości Jaroty II Jarocin mieliśmy okazję zagrać z nią sparing. Ćwiczyliśmy to przez cały tydzień. Chcieliśmy oddać pole przeciwnikowi i oddaliśmy. Myślę, że trener drużyny przeciwnej nie spodziewał się, że wyjdziemy takim ustawieniem. To, co stanowiło siłę uderzeniową rywali, Dawid Kuczyński i Daniel Kaczmarek, zostało mocno zniwelowane. Wiedzieliśmy też o stałych fragmentach gry i one rzeczywiście stwarzały nam najwięcej problemów, ale stało się tak, że to nam bardziej szczęście dopisało. Sędzia gwizdał na ile potrafił w dwie strony, nie można mieć do niego pretensji że wypaczył wynik, czy nie gwizdnął karnego. My też byliśmy w takich sytuacjach, choćby przed tygodniem, gdy ręka zawodnika z Kalisza była ewidentna. Mecz trudny, wracamy do szyku, który nam się należy, bo chcemy się bić o pierwszą ósemkę. Miejmy nadzieję, że od dnia dzisiejszego pójdziemy w górę i kolejne mecze będą nam jedynie stwarzały przyjemność z grania.

Łukasz Bandosz (trener Pogoni Nowe Skalmierzyce):
Kto był na meczu to widział, że bardziej sprawiedliwy byłby remis. My może nie mieliśmy jakiś klarownych sytuacji, ale na pewno przeważaliśmy. Przeciwnik był nastawiony na grę z kontry. Ja niejednokrotnie byłem na meczach Gołuchowa i mogłem zobaczyć inną drużynę, która prowadziła grę i zawsze cisnęła przeciwnika. Ale jej ustawienie dzisiaj nie zaskoczyło nas. Wiedzieliśmy, że nie zagrają otwartej piłki, że będą chcieli coś zmienić, bo wiadomo że te punkty będą im potrzebne, a przełamanie na mocnym zespole wzmacnia drużynę. Sędzia mylił się w jedną i drugą stronę, nie wypaczył wyniku spotkania. My wiedzieliśmy, że Guźniczak na stałych fragmentach gry gra doskonale, więc nie wiem, dlaczego tak sobie swobodnie oddal ten strzał. W pierwszej połowie ewidentna kontrowersja, ewidentna ręka przy naszym strzale i mógł być podyktowany karny. Sędzia przepraszał, schodząc do szatni, że tego dobrze nie widział , ale tego już nie cofniemy, tego już nie wrócimy. Może inaczej by się to spotkanie ułożyło, gdybyśmy zamknęli tą akcję, po której był słupek i jeszcze dobitka, która trafiła w naszego zawodnika. Możemy gdybać. Trzy punkty zostają w Gołuchowie. Mogę pogratulować, aczkolwiek podział punktów byłby bardziej sprawiedliwy.
(źródło: zpleszewa.pl)

LKS GOŁUCHÓW – POGOŃ NOWE SKALMIERZYCE 1:0 (0:0)
SKŁAD
Kacper Dziuba, Paweł Majusiak Ż, Marcin Wandzel, Dominik Domagalski, Grzegorz Kuś, Michał Grzesiek, Dawid Guźniczak, Mateusz Szkudlarski (83’ Adrian Hajdasz), Patryk Kieliba (81’ Szymon Młynarczyk Ż), Paweł Stempień (93’ Maciej Marcinkowski), Krystian Benuszak Ż
1:0 – Dawid Guźniczak (89’)

W ramach XIV kolejki PROEKO IV ligi Ekipa Żubra zmierzy się na wyjeździe z Victorią Ostrzeszów. Spotkanie odbędzie się 17.10.2020 o godzinie 15:30.

LKS II Gołuchów
W ramach X kolejki Red Box klasy okręgowej podopieczni trenera Łukasza Hyżyka mierzyli się na wyjeździe z Białym Orłem Koźmin Wlkp. Ekipa Żubra kolejny raz bardzo dobrze rozpoczęła spotkanie wychodząc na prowadzenie już w 7 minucie. Bramkę na 1:0 zdobył Maciej Marcinkowski, który pięknym strzałem pokonał bramkarza gości. Osiem minut później strzelec pierwszej bramki celnie uderzył z rzutu wolnego, bramkarz sparował piłkę idealnie na głowę Jakuba Skowrońskiego, który podwyższył prowadzenie LKS-u. Gospodarze do końca pierwszej połowy starali się zdobyć bramkę kontaktową, jednak świetnie dysponowany tego dnia Tomasz Szymkowiak zamurował bramkę, broniąc co najmniej kilka dogodnych sytuacji rywali. W drugiej połowie gospodarze nadal przeważali, jednak nie potrafili zdobyć kontaktowej bramki. Świetnie wyprowadzona przez LKS kontra zamknęła jednak spotkanie. W 75 minucie Damian Walczak wyprowadził Ekipę Żubra na trzybramkowe prowadzenie wykorzystując sytuację sam na sam. Gospodarzom udało się tylko zdobyć honorową bramkę w 83 minucie. Bardzo ważne trzy punkty wracają do Gołuchowa!

Biały Orzeł Koźmin Wlkp. – LKS II Gołuchów 1:3
7’ Maciej Marcinkowski
16’ Jakub Skowroński
75’ Damian Walczak
83’ Wojciech Kamiński

Następne spotkanie odbędzie się 18.10 o godzinie 12:00 na stadionie przy ul. Słowackiego, gdzie LKS II zmierzy się z Baryczą Janków Przygodzki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *