LKS Gołuchów

Strona Oficjalna

Seniorzy

Gołuchów gra dalej

W minioną sobotę na sztucznej nawierzchni w Pleszewie podopieczni  Macieja Dolaty w ramach Wielkopolskiego Pucharu Polski rozegrali spotkanie I rundy tych rozgrywek. Poprzednie dwa lata były dla żółto-czarnych niezbyt udane na tym etapie gry, bowiem w I rundzie odpadali z trzecioligowymi zespołami – Jarotą Jarocin oraz Sokołem Kleczew. Tym razem w I rundzie LKS zmierzył się z SKP Słupcą. Sobotni przeciwnik to aktualny lider V ligi, będący kandydatem do zasilenia szeregów czwarto ligowych w następnym sezonie. Od pierwszych minut spotkania to rywale będący gospodarzem w spotkaniu narzucili tempo i byli stroną przeważającą. Ekipa żubra obudziła się po upływie 20 minut od pierwszego gwizdka sędziego. W 27 minucie meczu za sprawą wykorzystania sytuacji sam na sam z bramkarzem na prowadzenie gołuchowian wyprowadził Jakub Szymkowiak. Pod koniec pierwszej połowy podopieczni Mirosława Kwaśnego powinni wbić gola do szatni i wyrównać wynik spotkania. Sytuację sam na sam znakomicie wybronił Tomasz Szymkowiak. W drugiej odsłonie meczu oglądaliśmy już przewagę zespołu z grodu żubra, a grę swoją opierał na kontratakach. Dwa kolejne gola padły w końcówce spotkania, najpierw do siatki trafił Konrad Chojnacki, a przysłowiową kropkę nad i postawił Krystian Benuszak tuż przed zakończeniem meczu.

Skrót spotkania:

Pomeczowe wypowiedzi trenerów przeprowadził redaktor zpleszewa.pl – Piotr Hain

Mirosław Kwaśny – SKP Słupca

Nasza porażka była zbyt wysoka, nieadekwatna do przebiegu spotkania. Fakt faktem, że my dzisiaj przyjechaliśmy bez dwóch bardzo ważnych zawodników środka pola i ta gra momentami troszeczkę u nas szwankowała. Niemniej po pierwszych dwudziestu minutach powinniśmy prowadzić 2:0. Dostaliśmy bramkę po błędzie w środku pola. Po tej bramce straciliśmy pewność siebie. W drugiej połowie mecz toczył się przeważnie w środku pola, zespół przeciwnika był wycofany. Mieliśmy świetną sytuację na 1:1, paradoksalnie pięć minut po tym dostajemy kontrę i tracimy drugą bramkę. To już zabiło mecz. Nasza porażka zbyt wysoka, ale trzeba to przyjąć na klatę, bo wygrywa ten zespół, który strzela bramki – mówi Mirosław Kwaśny

Maciej Dolata – LKS Gołuchów

Zależało nam na tym, żeby nie odpaść w I rundzie jak to miało miejsce przed rokiem z Kleczewem i dwa lata temu z Jarotą. Słupca piłkarsko wyglądała bardzo dobrze. Widać, że to miejsce, które zajmuje w tabeli V ligi, której jest liderem, nie jest przypadkowe. To zespół bardzo ciekawy, posiadający w swoim składzie zawodników mega doświadczonych. My troszeczkę weszliśmy w mecz bardzo bojaźliwie, wdarło się mnóstwo chaosu i niecelnych podań. Do 27. minuty, kiedy strzeliliśmy bramkę, byliśmy zespołem gorszym. Słupca nie wykorzystała swojej szansy na 1:0, nie wykorzystała swojej szansy na 1:1, gdzie doszło do kontuzji Tomka Szymkowiaka. Zbyt spokojnie weszliśmy w mecz, a należało wejść tak, jak Słupca, na pełnej „żylecie”, walczyć o każdą piłkę i starać się pokazać z jak najlepszej strony. Ale już mamy to za sobą, resetujemy się i przygotowujemy do pierwszego ligowego meczu z Centrą Ostrów Wlkp.


SKP Słupca – LKS Gołuchów 0:3 (0:1)

0:1 Jakub Szymkowiak 27’

0:2 Konrad Chojnacki 86’

0:3 Krystian Benuszak 94’

LKS: Tomasz Szymkowiak (57’ Kacper Dziuba), Paweł Stempień, Marcin Wandzel, Dominik Domagalski, Grzegorz Kuś, Michał Grzesiek (75’ Paweł Majusiak), Dawid Guźniczak, Adrian Hajdasz (63’ Szymon Młynarczyk), Konrad Chojnacki, Jakub Szymkowiak (82’ Jakub Skowroński), Krystian Benuszak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *