LKS Gołuchów

Strona Oficjalna

Seniorzy

Komplet punktów w Odolanowie

W sobotnie popołudnie podopieczni Macieja Dolaty rozegrali swoje czwarte spotkanie w grupie mistrzowskiej wielkopolskiej IV ligi. Przeciwnikiem naszej drużyny był zespół Odolanowi Odolanów, który uległ naszej drużynie w rundzie zasadniczej na własnym boisku 0:2. Tym samym w sobotnim pojedynku LKS był uważany za zdecydowanego faworyta i z tej roli wywiązał się bezbłędnie.

Zdecydowanie osłabiony zespół gospodarzy od samego początku nastawiony był na grę obronną, a nasza drużyna miała spory problem w wypracowaniu sobie dogodnych sytuacji bramkowych. Dopiero w doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pawła Stempnia bramkę do szatni zdobył niezawodny Krystian Benuszak. Druga połowa to już zdecydowana przewaga piłkarzy z Gołuchowa, której nie potrafili jednak przełożyć na zdobycz bramkową. Kilkukrotnie zespół gości ratował ich bramkarz Matusz Kierzek, lub to zawodnicy LKS-u dokonywali niewłaściwych wyborów przy wykończeniu akcji.

Sporo kontrowersji wzbudziła sytuacja, w której Krystian Benuszak zderzył się w polu karnym gospodarzy z bramkarzem z Odolanowa,  sędzią jednak nie podyktował rzutu karnego choć nasz piłkarz był przekonany, że był faulowany. Odolanowia próbowała swoich szans w kontratakach jednak były one bezskuteczne. Szale zwycięstwa na korzyść gości w doliczonym czasie gry  przechylił Szymon Młynarczyk, który wykorzystał podanie z lewej strony od Michała Grześka, ograł bramkarza i pewnie skierował piłkę do pustej bramki. Cieszą kolejne trzy punkty i dobra dyspozycja zespołu w początkowej fazie rundy wiosennej.

Pomeczową wypowiedź trenera LKS Gołuchów przeprowadził redaktor zpleszewa.pl – Piotr Hain

Gospodarzom do problemów organizacyjnych doszły problemy z kontuzjami i żółtymi kartkami. To spowodowało, że trener Konstanciak miał do dyspozycji bardzo młody zespół, ale tego się właśnie obawialiśmy. Bramki strzeliliśmy w doliczonym czasie gry i to nie jest powód do dumy, chociaż pokazuje, że byliśmy zdeterminowani i chcieliśmy te bramki strzelać. Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu jak reprezentacji Polski z Węgrami, ale myślę, że w drugiej połowie zagraliśmy zdecydowanie lepiej. Nie ma co ukrywać, że boisko w Odolanowie jest najsłabsze w całej IV lidze, gospodarze czuli się na nim bardzo dobrze, my zdecydowanie mniej. Absencja Dominika Domagalskiego spowodowała, że musieliśmy wrócić do starego ustawienia 4-2-3-1. Nie za bardzo nam ono odpowiadało, ale trzeba się cieszyć z trzech punktów. To minimum punktowe na pierwsze cztery mecze, które sobie założyłem jako trener, osiągnęliśmy. Zdobyliśmy 10 punktów i na pewno z tego powodu się cieszymy – powiedział po meczu trener Maciej Dolata.


Odolanovia Odolanów – LKS Gołuchów 0:2 (0:1)

0:1 Krystian Benuszak 45′

0:2 Szymon Młynarczyk 88′

LKS: Kacper Dziuba, Marcin Wandzel, Grzegorz Kuś, Paweł Stempień, Michał Grzesiek, Dawid Guźniczak, Adrian Hajdasz (Paweł Majusiak 74’), Maciej Marcinkowski (Szymon Młynarczyk 64′), Konrad Chojnacki (Łukasz Nogaj 79′), Jakub Szymkowiak, Krystian Benuszak (Jakub Skowroński 87′)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *