LKS Gołuchów

Strona Oficjalna

Seniorzy

Remis z liderem

W sobotę LKS Gołuchów podejmował Wartę Międzychód w ostatniej kolejce I fazy rozgrywek grupy mistrzowskiej. Zespół gości już w piątek przyjechał do Gołuchowa, gdzie spędzili noc będąc w 100% zregenerowani na sobotni poranek przed arcyważnym spotkaniem dla układu tabeli.

Lepiej w mecz weszli podopieczni Macieja Dolaty, którzy już w 6 minucie spotkania objęli prowadzenie za sprawą strzeleckiego nosa Krystiana Benuszaka. Zespół Tomasza Leszczyńskiego chyba nie do końca się wybudził o poranku, ponieważ zaczęli mecz bardzo ospale. W niemalże kolejnej akcji ekipy żubra mogło być już 2:0, piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła na głowę Dawida Guźniczaka, którego strzał obił poprzeczkę. Zespół z Międzychodu mógł wyrównać wynik meczu, lecz piłka po strzale zawodnika Warty obiła tym razem słupek bramki. Na przerwę zespół z Gołuchowa schodził z prowadzeniem.

Po zmianie stron słowa w szatni trenera Tomasza Leszczyńskiego obudziły jego zespół. Wyszli bardzo zmotywowani i chętni szybkiego wyrównania stanu pojedynku. Sami jednak poprzeczkę tą sobie jeszcze podnieśli, bowiem za faul na Krystianie Benuszaku sędzia ukarał zawodnika gości bezpośrednio czerwoną kartką i przez niemalże 40 minut zespół Warty radzić musiał sobie w dziesiątkę. Wydawałoby się, że ekipa żubra zada cios grając w przewadze i szybko pozbawi szans rywali na wywiezienie chociażby jednego punktu. Brak jednego zawodnika jednak nie był na boisku tak widoczny i Warta Międzychód naciskała na bramkę Kacpra Dziuby. Przed meczem wiadome było, że najgroźniejsza broń Warty to stałe fragmenty. W 77 minucie spotkania niestety najlepsza defensywa ligi pękła. Krótko rozegrany stały fragment gry, dośrodkowanie w pole karne i z 11 metrów z pierwszej piłki bramkę na 1:1 zdobywa Patryk Smolarek. Wyrównanie spotkania spowodowało, że LKS naciskał na bramkę rywala. W doliczonym czasie gry to już istny napad na bramkę Warty. Bramka jednak nie padła. Dwie najlepsze defensywy zakończyły mecz podziałem punktów. Z pewnością jest niedosyt po spotkaniu, była szansa aby wygrać ale również LKS mógł przegrać, bo swoje setki marnowali goście. Nadal nasz zespół jest jedyną drużyną niepokonaną w grupie mistrzowskiej.

Pomeczową wypowiedź trenera LKS Gołuchów Macieja Dolaty dla Piotra Haina – zpleszewa.pl :

Przełomowym momentem była ta czerwona kartka, która spowodowała, że kompletnie przestaliśmy grać. Mieliśmy przewagę jednego zawodnika i zamiast to wykorzystać, skomplikowaliśmy sobie życie. Do końca próbowaliśmy zdobyć tą bramkę, ale się nie udało. Takim bohaterem mógł być dzisiaj Patryk Kieliba, który w końcówce miał dwie sytuacje na strzelenie bramki. Przeciwnik nam nie ułatwił i trzeba mu oddać to, że grając w dziesiątkę, sprostał zadaniu, mimo, że nie posiadał dzisiaj swojego największego atutu, Jędrzeja Drame. Warta to zespół ciekawy, ale czy zasługujący na awans do III ligi? Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć – powiedział po meczu trener Maciej Dolata.

LKS Gołuchów – Warta Międzychód 1:1 (1:0)

1:0 Krystian Benuszak

1:1 Patryk Smolarek

LKS: Kacper Dziuba, Grzegorz Kuś, Dominik Domagalski, Marcin Wandzel, Paweł Stempień, Dawid Guźniczak, Adrian Hajdasz (83’ Paweł Majusiak), Michał Grzesiek, Maciej Marcinkowski (75’ Szymon Młynarczyk), Jakub Szymkowiak (66’ Patryk Kieliba), Krystian Benuszak

Skrót oraz wypowiedź trenera Tomasza Leszczyńskiego

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *