LKS Gołuchów

Strona Oficjalna

Seniorzy

Wilki żubrom nie straszne

Dość nietypowo, bo w niedzielne popołudnie odbył się mecz LKS-u Gołuchów w ramach 9 kolejki ARTBUD IV Ligi. Przed własną publicznością, która dość licznie pojawiła się na trybunach Ekipa Żubra podejmowała Wilki Wilczyn. Nasza drużyna była zdecydowanym faworytem tego meczu i wywiązała się z tej roli wzorowo.

Już w 6 minucie spotkania po zamieszaniu w polu karnym piłkę do bramki skierował Dawid Guźniczak. Przez całą resztę pierwszej połowy to zespół gospodarzy, dominował w każdym aspekcie gry, a drużyna gości tylko raz po raz pojawiała się pod polem karnym przeciwnika. Pod koniec pierwszej części gry piłkę z prawej strony dośrodkował Patryk Kieliba, a na bramkę po strzale z „szczupaka” zamienił ją niezawodny Krystian Benuszak, niestety niefortunnie nabawił się też drobnego urazu, który zakończył jego występ w tym meczu.

Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił, gospodarze ciągle nacierali starając się zwiększyć swój dobytek bramkowy. Udało się to już w 52 minucie, po dograniu z rzutu wolnego przez Konrada Chojnackiego, bramkę z głowy zdobył Marcin Wandzel. Przy wyniku 3:0, trener Maciej Dolata mógł pozwolić sobie na wykonanie zmian i w przeciągu 20 minut na boisku pojawili się wszyscy rezerwowi. Wysokie prowadzenie wprowadziło nieco dekoncentracji i uśpienia w szeregach ekipy żubra co przyczyniło się do utraty bramki w 91 minucie, którą po pięknym strzale zdobył zawodnik gości Dawid Szefler. Po niedzielnym zwycięstwie drużyna LKS-u Gołuchów z dorobkiem 18 punktów zajmuję 4 miejsce w tabeli ARTBUD IV ligi wielkopolskiej.

LKS Gołuchów – Wilki Wilczyn

1:0 – Dawid Guźniczak (6’)

2:0 – Krystian Benuszak (43’ głową)

3:0 – Marcin Wandzel (52’ głową)

3:1 – Dawid Szefler (91’)

Pomeczową wypowiedź z trenerem Maciejem Dolatą przeprowadził Piotr Hain – zpleszewa.pl

– Myślę, że prezent był już w środę, bo mimo wszystko wywieźliśmy jeden punkt z trudnego terenu, jakim było boisko w Kościanie. Dzisiejsze zwycięstwo można faktycznie potraktować jako prezent. Chłopacy chcieli, przeciwnik nam nie pomagał. Gra się ciężko z takimi zespołami, które są nastawione na grę defensywną. Trzeba w takim meczu być od początku do końca skoncentrowanym, bo nigdy nie wiesz, czym przeciwnik może cię zaskoczyć. Dopisujemy trzy punkty, awansujemy na czwarte miejsce w tabeli i to na pewno cieszy – powiedział trener Maciej Dolata.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *